Z lotniska Suvarnabhumi w Bangkoku do centrum najtaniej dojedziesz pociągiem Airport Rail Link z przesiadką na BTS. Przejazd do Phaya Thai, ostatniej stacji pociągu, kosztuje 45 bahtów. BTS stamtąd na Sukhumvit to dodatkowe 35–47 bahtów, zależnie od stacji. Taksówka z postoju kosztuje 350–500 bahtów razem z autostradą, a Grab i Bolt wychodzą zwykle taniej.
Co wybrać, zależy od pory lądowania i od tego, gdzie dokładnie masz hotel:
- pociąg z przesiadką na BTS jest najtańszy, a w godzinach szczytu najszybszy, bo nie stoi w korkach
- taksówka z postoju dowozi pod same drzwi hotelu, ale o licznik albo cenę trzeba się z kierowcą dogadać
- w Grabie albo Bolcie znasz cenę przed zamówieniem, tylko bramki na autostradzie płacisz osobno
Jak dojechać z lotniska Suvarnabhumi w Bangkoku do centrum pociągiem
Z hali przylotów zjeżdżasz na poziom B. Tam stoją bramki Airport Rail Link, a na peron zjeżdżasz jeszcze piętro niżej. Bilet do Phaya Thai za 45 bahtów kupujesz przed bramkami, w automacie albo w kasie, a te biorą tylko gotówkę. Dostajesz żeton i nim otwierasz bramkę. Tuż za automatami biletowymi są też kantory z najlepszym kursem na lotnisku, więcej o nich niżej.
Pociągi odjeżdżają od 5:30 do północy, co 9–12 minut. Ostatnie nie łapią już przesiadki na BTS, więc kto ląduje późnym wieczorem, bierze taksówkę albo Graba.
Jazda do Phaya Thai trwa niecałe pół godziny. Tam przechodzisz łącznikiem na stację BTS o tej samej nazwie. Żeton z lotniska działa tylko w Airport Rail Link, więc na BTS potrzebny jest drugi bilet. Kupujesz go w automacie i płacisz monetami albo kodem QR. Do Nana kosztuje 35 bahtów, do Asok 40, a do dalszych stacji przy Sukhumvit, aż po On Nut, 43–47.
Na peronie wybierasz kierunek Kheha. Na Sukhumvit jedziesz stamtąd 10–20 minut, zależnie od stacji. Całą drogę z lotniska zrobisz w mniej więcej godzinę, niezależnie od korków. Stację BTS wybierasz pod hotel i pod to, dokąd chcesz chodzić wieczorem. Spod BTS Nana do Nana Plaza idziesz pieszo 5–10 minut. Soi Cowboy zaczyna się zaraz przy wyjściu z Asok, tuż obok MRT Sukhumvit.
Taksówka z postoju, Grab i Bolt
Jeśli zamiast pociągu wybierasz samochód, z hali przylotów zjeżdżasz na poziom 1, na postój. Taksówkę zamawiasz tam w automacie. Kurs na Sukhumvit kosztuje 350–500 bahtów razem z autostradą. Część tej kwoty oddajesz już w trakcie jazdy, bo przy każdej bramce kierowca od razu upomina się o pieniądze.
W samej hali przylotów czekają naganiacze. Poznasz ich po tym, że to oni podchodzą do ciebie i pytają, dokąd jedziesz. Oficjalna taksówka nie szuka klientów w hali, więc nikomu, kto sam cię zaczepia z ofertą przejazdu, nie płacisz, choćby cena brzmiała rozsądnie. Po locie z przesiadką prawie każda kwota wydaje się w porządku. Sam dałem się na to złapać pierwszego dnia i zapłaciłem mniej więcej trzy razy tyle, ile kosztuje taksówka z postoju.
W praktyce prawie każdy taksówkarz proponuje stałą cenę zamiast licznika. Wtedy albo upierasz się, żeby go włączył, albo się targujesz. Stała cena w tym przedziale jest w porządku, a wszystko powyżej to już zarobek na nowym w mieście.
Adres hotelu dobrze mieć w telefonie i pokazać, zanim ruszycie. Sama nazwa Sukhumvit to za mało, bo tak nazywa się ulica razem z całą okolicą. Samochód ma sens zwłaszcza wtedy, gdy hotel stoi w głębi soi daleko od stacji albo gdy lądujesz po północy.


Taniej bywa na poziomie 4, przy odlotach. Kierowca, który właśnie wysadził tam pasażera, najczęściej wraca do centrum Bangkoku bez klienta i chętnie dorobi na powrocie, więc łatwiej z nim zejść z ceny. Nie każdy jednak jedzie do miasta, więc czasem trzeba zapytać kilku. Automatu ani kolejki tam nie ma, więc przy długiej kolejce na dole to także najszybszy sposób na samochód. Cenę ustalasz, zanim wsiądziesz. Zasada o naganiaczach nadal obowiązuje, bo dotyczy tych, którzy zaczepiają ciebie, a tu to ty podchodzisz do kierowcy.
W Grabie i Bolcie płacisz zwykle mniej niż za taksówkę. Cenę widzisz w aplikacji przed zamówieniem, więc odpada targowanie się i spór o licznik. Opłat za autostradę ta cena nie obejmuje, a kierowca przypomni o nich przy pierwszej bramce, tak samo jak taksówkarz. Grab jeździ z lotniska całą dobę, więc zostaje też po północy, kiedy pociąg już nie kursuje. Kierowca z Graba czeka na poziomie 1 przy wyjściu 4, na pasie dalszym od terminalu.
Samochodem jedzie się na Sukhumvit około 40 minut, a w godzinach szczytu korki potrafią wydłużyć jazdę do półtorej godziny.
Gdzie wymienić pieniądze i kupić kartę SIM na lotnisku
Bahty na bilet Airport Rail Link i BTS, bramki na autostradzie albo taksówkę najlepiej wymienić na poziomie B, w kilku kantorach za automatami biletowymi Airport Rail Link. Pozostałe na poziomie B i te w hali przylotów mają zwykły, lotniskowy kurs, czyli gorszy. Za automatami biletowymi wymienisz prawie tak korzystnie jak w mieście, więc nie ma powodu brać bahtów tylko na pierwszy dzień.
Do wymiany potrzebny jest paszport, więc dobrze mieć go pod ręką, a nie na dnie plecaka. Euro i dolary kantory biorą chętnie, ale potrafią odrzucić banknot zniszczony, nawet lekko naderwany. Za nowe banknoty i wyższe nominały płacą też lepiej. Studolarówka wychodzi korzystniej niż pięćdziesiątka czy dwudziestka, więc dolary na wyjazd najlepiej brać w setkach.
Bankomat wychodzi drożej, bo każda wypłata kosztuje około 220 bahtów plus prowizję twojego banku. Opłata nie zależy od kwoty, więc lepiej wypłacić raz więcej niż kilka razy po trochu.
Stoiska z kartami SIM są w hali przylotów. Przyjmują tylko gotówkę w bahtach i do zakupu chcą paszportu. Po bahty zjeżdżasz więc najpierw do kantorów za automatami biletowymi, a potem wracasz na górę. Turystyczna karta z internetem na kilka dni kosztuje na lotnisku 300–500 bahtów, czyli więcej niż w mieście.
Prościej jest kupić eSIM przed wylotem, np. w Airalo. Instalujesz go jeszcze w domu i internet masz od wylądowania, bez gotówki i bez stania przy stoisku. Przejazd Grabem albo Boltem zamówisz wtedy, zanim dojdziesz do wyjścia. Bez karty i bez eSIM zostaje darmowa sieć lotniska. Połączenie działa dwie godziny, więc na zamówienie przejazdu wystarczy.

