Pattaya – przykładowy program zwiedzania


Poniżej zamieszczam przykładowe punkty które można zwiedzać w Pattaya. Oczywiście zrobienie ich wszystkich w jeden dzień, może być niemożliwe czasowo, natomiast zamieszczam je jako rekonesans co można robić w największym mieście rozpusty.

Wyspa Koh Larn, Pattaya, Tajlandia

Wyspa Koh Larn, Pattaya, Tajlandia

Dzień:

Wyspa Koh Larn – najbliższa wyspa która może kandydować na miano „rajskiej”. Białe piaski, niebieska woda, góry i piękne widoki. Prom na wyspę płynie 40 minut, lub prywata motorówka 15.

Jomtiem beach – choć Pattaya nie słynie z najpiękniejszych plaż w Tajlandii, to na Jomtiem beach warto zajrzeć i chociaż zamoczyć nogi w zatoce tajskiej. Można tu też zobaczyć inne, bardziej grzeczne oblicze Pattayi.

Punkt widokowy Khao Pattaya – znajdujący się na wzgórzu Pratumnak punkt widokowy, jest najbardziej widowiskowym miejscem w regionie. Półksiężycowa panorama zatoki prezentuje się w iście spektakularny sposób.  Idealne miejsce dla koneserów fantastycznych widoków.

Noc:

Beach road – setki barów, restauracji, klubów go go, masaży, lasek sprzedających się na plaży, etc. Czuć nadmorski klimat i choć jest tu generalnie plaża, to choć brzydka i woda brudna (druga plaża w Pattaya – Jom Tiem, jest zdecydowanie lepsza), to zawsze zdjęcie można cyknąć i nogi zanurzyć. Przyjemniej jest się też napić tu piwa wieczorem.

Walking street – najpopularniejsze miejsce w Pattaya z setkami klubów go go, różnego rodzaju knajp gdzie można zjeść homara, lub wielkie krewetki, a także masa hoteli, głównie godzinowy. Najlepszy klub go go na Walking Sreet to Windmill, jest chyba najbardziej hardcorowym w całej Tajlandii, gdzie dziewczyny chodzą z ręczniczkami podcierają sobie piczki, po tym jak klienci robią im dobrze w zamian za 100 batowy napiwek. Najlepszy klub nocny (według mnie) to Ibar. Jest to miejsce gdzie prędzej czy później większość lasek z go go, po zakończeniu pracy idzie dalej imprezować. Poza sezonem na jednego faceta przypada tam 5 lasek.

Soi Buakhao – jest to długa ulica na której znajdziesz najtańszą bazę noclegową (nawet za 300 batów), podobnie do beach road, jest tu masa masaży, barów z hostessami, restauracji, you name it. Można tu również znaleźć tak zwany blow job bar, gdzie za 800 batów można dostać dodatek do piwa.

Walking Street Pattaya Tajlandia

Walking Street Pattaya Tajlandia

LK METRO – największy po Walking street zlepek barów go go z cenami za drinki od 60 batów. Na ulicy można też zjeść taniego kebaba lub burgera.

Beach road soi 6 – jedna ze sławnych ulic w Pattaya, na której znajduje się ekstremalnie duża ilość barów z dziewczynami. Poza blow job barami, których jest tu z 5, znajdziesz tu masę miejsc z barówkami, masaży, a także różne innye miejsca, które na pewno spodobają się niegrzecznym chłopcom.

Kluby w Pattaya – na zakończenie udajmy się na clubbing i rozbijamy się po najlepszych klubach nocnych w Pattaya. Imprezowanie w Pattaya wychodzi sporo taniej niż w Bangkoku, nie ma tu opłat za wejścia do klubów, a piwo zamiast 200 batów, kosztować nas będzie 140. Pattaya słynie oczywiście z niesłychanej ilości atrakcyjnych dziewczyn, które są bardzo przyjazne i za niewielkie pieniądze potrafią bardzo umilić pobyt.

Chcesz wiedzieć o nowościach na Azja Po Zmroku? Polub stronę na Facebooku.

Zapraszam również do dołączenia do dyskusji na Forum Azja Po Zmroku

Reklamy

Video raport z Tajlandii #2


Sawadee! Wrzucam kolejne 5 odcinków. Pierwsze trzy są dalej w słabej jakości, ostatnie dwa kręciłem już z Iphona, więc jest zdecydowanie lepiej. W poniższych odcinkach zobaczycie Bangkok, prowincje Kanchanaburi oraz wyspę Kor Larn w pobliżu Pattaya.

Chcesz wiedzieć o nowościach na Azja Po Zmroku? Polub stronę na Facebooku.

Zapraszam również do dołączenia do dyskusji na Forum Azja Po Zmroku

Koh Larn – raport z rajskiej wyspy


Koh Larn jest chyba najlepszą wyspą w Tajlandii. Tfu, są oczywiście wyspy ładniejsze, atrakcyjniejsze cenowo i mają jakieś życie nocne – na Koh Larn nic po zmroku się nie dzieje. Dlaczego jest to więc najlepsza wyspa w rankingu Forsakena? Otóż w grę wchodzą dwa czynniki – odległość od Bangkoku oraz close proximity do Pattayi.

koh-larn-tajlandia-digital-nomad

Aby dostać się na Koh Larn musimy najpierw przedostać się do Pattayi – miasta do którego autobusy i minivany z Bangkoku odjeżdżają co 15 minut. Duże autobusy jeżdżą ze stacji Ekkamai, a małe minivany z Victory Monument (oraz Mo Chit). Pattaya znajduje się jedyne 170 km na południe od Bangkoku, więc w 2 godziny możemy być na miejscu. De facto, można nawet wskoczyć w autobus od razu z lotniska, lub przejechać taxówką za 2000 batów.

Od Pattayi tym razem nie będę się rozpisywał, ale wspomnę, że brak życia nocnego na Koh Larn można nadrobić życiem nocnym w Pattayi – chyba najbujniejszym, choć specyficznym, w całej Tajlandii.

Port z którego odpływają promy na Koh Larn znajduje się zaraz na koniec Walking Street, czyli najsławniejszej uliczki w całej Pattayi. Podróż zajmuje około 40 minut i kosztuje jedyne 30 batów (lub 1500 za cały speed boat, co ma sens jeśli jesteśmy w kilka osób).

Na Koh Larn raczej nie ma co liczyć, żeby zarwać jakąś dupeczkę (chyba że kelnerkę, lub plażowiczkę), jest to za to miejsce w które bardzo warto zabrać wcześniej już zarwaną dupeczkę. Piękne plaże, czysta woda, dobre koryto. Na randkę idealne miejsce. Walenie przy świetle księżyca na plaży, etc.

Cenowo nie jest to najtańsze miejsce, ale za 1300 batów jest spory wybór pokoi i bungalows. Jedzenie też jest przenocowane, ale czego spodziewać się po wyspie. Rosyjski jest tu nawet przydatny, ponieważ wyspa jest opanowana przez rusków do tego stopnia, że każdy sprzedawca zna parę zwrotów w ich języku.

Na wyspie jest kilka różnych plaż, jedne ładniejsze, drugie wygodniejsze jeśli chodzi o infrastrukturę.

Wyspa nie jest spektakularna jak na azjatyckie warunki, ale ze względu na dostępność z Bangkoku i Pattayi jest naprawdę ciekawą opcją. Na pewno dużo lepszą niż Koh Sichang, czyli najbliższa wyspa od Bangkoku.

Na miejscu jestem ponieważ raduję się życiem digital nomada, czyli pracuje przez internet gdziekolwiek jestem, natomiast wi fi nie jest jest tu w 100% reliable i o zgrozo, 3g przez komórkę też mi nawalił co naprawdę rzadko się zdarza.

Na pewno polecam wyspę dla każdego kto znajduję się w Pattayi, tylko nie zapomnijcie wsiąść jakiejś Tajki do bagażu, co by nie było nudno.

A właśnie, jak jesteśmy przy Tajkach, to warto wspomnieć, że w Pattaya można sobie wynająć dziewczynę która będzie naszą kobietką na określony czas w zamian za wynagrodzenie. W skrócie, płacimy takiej lasce aby udawała naszą dziewczynę, bujamy się z nią wszędzie, w nocy ją walimy, a dzień zabieramy na plażę, do restauracji, etc. Jeśli chcesz wiedzieć więcej w tym temacie, to o tym właśnie będzie następny artykuł.

Chcesz wiedzieć o nowościach na Azja Po Zmroku? Polub stronę na Facebooku.