Filipiny nocą

Jak wdałem się w bójkę filipińskiej prowincji

Jeśli jeszcze raz się do mnie odezwiesz, to cię zabije! – wykrzyczał pijany Duńczyk w moją stronę. Tego było już za wiele. Od zawsze gość budził we mnie skrajną niechęć, ale teraz już przegiął. Coś we mnie pękło i nie wytrzymałem. Zacisnąłem pięści, które miały już lecieć w jego stronę, przypominając sobie w ostatniej chwili, że jestem w domu Xandera, w którym znajduje się masa drogich sprzętów. Oczami wyobraźni widziałem jak z mojej winy, ze ściany spada wielki SmartTv, MacBook z biurka i jak łamią się meble. Chwyciłem więc Duńczyka za szmaty i wytargałem go z sypialni, przez salon, aż za drzwi wyjściowe. Rzuciłem nim o podłogę. Upadając, Duńczyk uderzył głową o stół na werandzie, co zamroczyło go na moment. Dziewczyna Xandera wybiegła za nami na zewnątrz i zaczęła krzyczeć. Ja złapałem go za szmaty lewą ręką, żeby nie miał jak uciec i prawą ręką wziąłem wielki zamach. W ostatniej chwili, ktoś złapał mnie za rękę, ratując twarz Duńczyka.

Wiem, że wy Polacy jesteście crazy motherfuckers – powiedział Xander – ale nie mogę pozwolić, żebyś zabił gościa na mojej werandzie. – Xander popatrzył na Duńczyka, pokazał palcem w stronę bramy i dodał – Jeśli nie znikniesz z mojej posesji w przeciągu 10 sekund to sam cię zabije!

Xander to mój kumpel z Anglii. Jest właścicielem klubu go go w Pattayi, choć od lat mieszka na Filipinach, gdzie posiada popularny w tych stronach biznes – Call Center. Ponad to jest trenerem kick boxingu i dosyć narwanym typem. Z jednej strony bardzo przyjazny, a z drugiej widać, że jest to gość spod ciemnej gwiazdy, któremu patologiczne sytuacje nie są obce. Pomimo tego, że nie znamy się zbyt długo, szybko zaprzyjaźniliśmy się do tego stopnia, że Xander zaproponował, abym zamieszkał w jego domu.

Ale co tu się w ogóle wyprawia? 6 godzin wcześniej siedzimy w barze, w jednej z nadmorskich miejscowości na filipińskiej prowincji. Nasz skład to ja, moja laska, Xander, jego dziewczyna i z doskoku dosiadała się do nas Filipinka z dużymi cyckami. Taki typowy filipiński slut, który lubi pić i się pieprzyć. Czyli można powiedzieć, że było nas pięciu. Niestety laska z dużymi cyckami ma za faceta jakiegoś starszego o 30 lat Duńczyka, który próbował się do nas co jakiś czas dołączyć, choć nie do końca go akceptowaliśmy.

Duńczyk od razu wydał mi się tanim łachmytą. Po pierwsze, do swojej cycatej Filipinki, która ma może 21 lat, zwracał się per “suka” i non stop leciały teksty typy “Hey! Come over here, bitch!“. Dodatkowo zawsze chełpi się kim to on nie jest i jak długo mieszka na Filipinach i kogo to on nie zna, co jest typowym zachowaniem życiowego przegrywa. Na szczęście Duńczyk dość szybko zapił się do nieprzytomności alkoholem, co miało bezpośredni związek z tym, że Xander co 5 minut zamawiał kolejki shotów dla każdego w barze. Cycata dziewczyna Duńczyka postanowiła odprowadzić swojego fgasa do domu. Od razu wspomniała, że wróci do nas za 10 minut i tak też się stało.

Kilka godzin później cycata Filipinka wpadła na nowy pomysł – Yo motherfuckers, stawiam skrzynkę piwa i przenosimy imprezę do domu Xandera. Jak obiecała, tak też uczyniła. A skąd młoda Filipinka ma kasę na skrzynkę piwa – domyślam się, że to pieniądze z portfela jej Duńskiego faceta, ale nikt z nas nie wnikał w szczegóły. Teraz pozostaje pytanie – na czyj motor wsadzimy skrzynkę. Ja na Crossie nie za bardzo mam miejsce, zwłaszcza, że na siedzeniu pasażera mam laskę, a Xander musi zabrać na skuterze i swoją dziewczyną i cycatą. Jakoś udało im się załadować, choć wyglądało to średnio bezpiecznie, zwłaszcza po morzu alkoholu, który wypiliśmy w barze.

Jedziemy. Droga do domu Xandera nie jest asfaltowana, więc skrzynka piwa wygląda jakby miała wypaść w każdym momencie. Moja laska krzyczy do Xandera – Uważaj! Ta skrzynka już prawie leci na ziemię – na co Xander odpowiada – codziennie wożę skrzynkę piwa do domu i jeszcze nigdy nie spadła. – Gdy tylko skończył zdanie, skrzynka poleciała na ziemię i rozbiły się ze 4 butelki, a z pozostałej części poleciała piana. Wyciągnęliśmy nierozbite piwa z błota i jedziemy dalej. Po drodze do domu skrzynka spadła jeszcze 2 razy co przeżyła tylko połowa butelek.

W domu Xandera gruba impreza. Moja laska odpadła pierwsza, więc położyłem ją w jednej z sypialni. Druga odpadła dziewczyna Xandera i udała się do innej sypialni. Zostaliśmy we trzech, ja, Xander i cycata Filipinka, której zapaliły się kurwiki w oczach. Rozebrała się do naga i zaczęła przed nami tańczyć. Potem wypinać tyłek. Na końcu usiadła na kanapę i zaczęła się bawić cipką. Jej ręka była cała uwalona ryżem, bo jeszcze przed chwilą jadła zupę Tinola rękami. FYI, jedzenie rękami jest popularne w wielu krajach Azji i nie inaczej jest na Filipinach. Widząc kawałki ryżu w okolicach jej pipki, przypomniał mi się internetowy mem, którego przekaz głosi, że palcowanie Azjatek powoduje, iż z ich miejsc intymnych wypada ryż.

Filipinka z dużymi cyckami wzięła rękę Xandera na swoje krocze i moją na swoje cycki. Bierzcie mnie we dwójkę – mówi. Przyznaje, że byłem bliski złamania się, ale jednak jakieś zasady moralne obowiązują – w pokoju obok śpi laska z którą tu przeszedłem, nie będę za ścianą przerabiał drugiej bez jej wiedzy. Dla mnie pass. Xander trochę ją pomolestował palcami, po czym też zrezygnował. W końcu w sypialni obok śpi jego dziewczyna.
Pół godziny później cycata Filipinka poszła spać do sypialni z dziewczyną Xandera.

Po jakiś czasie ktoś puka do drzwi. Jest to nikt inny, jak pijany Duńczyk, który na wstępie krzyczy: “Gdzie jest moja suka! Wiem, że tutaj jest!” W to, jakie są układy między Duńczykiem a cycatą filipinką nie wnikam, bo to nie moja sprawa. Natomiast Duńczyk, szukając swojej laski, skierował się prosto do sypialni, w której śpi moja. Krzyczę więc zanim: “nawet się nie waż otwierać drzwi do sypialni w której śpi moja dziewczyna!“. W odpowiedzi słyszę, że mam spierdalać, po czym Duńczyk wchodzi do złej sypialni, zapala światło budząc moją laskę i krzycząc “gdzie jesteś suko?!“. Tego nie wytrzymałem. Rzuciłem się za nim do sypialni i w szale złapałem go za szmaty wpadając w amok agresji jakiego rzadko doświadczam…

Chcesz wiedzieć o nowościach na Azja Po Zmroku? Polub stronę na Facebooku.

Zapraszam również do dołączenia do dyskusji na zamkniętym forum Forum Azja Po Zmroku, tylko dla facetów! Mamy już ponad 6000 użytkowników i można dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy o Azji.

Pamiętaj też aby subskrybować kanał YouTube na którym raz na ruski rok coś dodaje 😉

Ah i nie zapomnijcie, że co miesiąc organizujemy wspólne wypady na Filipiny! Jeśli chcesz się załapać na taki wypad, to wyślij wiadomość.

4 thoughts on “Jak wdałem się w bójkę filipińskiej prowincji

  1. Ta cycata Filipinka to naprawdę była suka jak widać, zresztą która nie jest po alkoholu. 😉
    Twoja Fifka też zaborcza i nie przeszło by zrobienie cycatej?

Leave a Reply