Dziewczyna do towarzystwa, Azja

Wywiad z Tajską dziewczyną lekkich obyczajów

Poniższy wywiad jest transkrypcją rozmowy z Tajską dziewczyną dostępną za pieniądze, która przepracowała kilka lat w tak zwanym blow job barze, czyli miejscu gdzie panowie przychodzą na oralne przyjemności. Z ową dziewczyną znam się kilka lat i po niedługich namowach zgodziła się zdradzić kilka tajników swojej profesji. Zgodnie z koncepcją dziennikarską, wywiad nie jest za pieniądze, aby udzielone odpowiedzi były szczere i niczym niemotywowane. Wywiad jest oczywiście anonimowy. Ponieważ oryginalnie rozmawialiśmy w połowie po angielsku, połowie po tajsku, tekst jest zredagowany tak, aby miał sens w naszym ojczystym języku.

Michal Forsaken: Może zaczniemy od tego, jak to się w ogóle stało, że trafiłaś do tego typu profesji i co skłoniło cię do pracy w blow job barze, a nie np. salonie masażu?

Tajka: Można powiedzieć, że było to dziełem przypadku. Pracowałam w salonie kosmetycznym, do którego przychodziła właścicielka jednego z blow job barów na Sukumvith. Zawsze namawiała mnie, abym po skończonej pracy przyszła do jej baru i spróbowała pracy również tam. Mówiła, że jako ładna dziewczyna będę miała wielu klientów i możliwość zarobienia sporej ilości pieniędzy. Bardzo długo zbywałam ją, myśląc, że to absurdalny pomysł, ale po roku namawiania, zgodziłam się spróbować.

MF: Czy do takiej pracy trzeba mieć jakiś trening? Jak wyglądają pierwsze dni pracy w blow job barze?

Tajka: Pierwsze pare dni uczymy się jak robić loda. Bardziej doświadczone dziewczyny wykładają teorię. Następnie oglądamy dużo filmów w internecie i zapamiętujemy jak robią to inni.. Kolejnym etapem jest obserwowanie jak robią to dziewczyny w pracy, czyli kiedy mają klienta, wchodzimy razem we trójkę to pokoju i oglądamy jak to się robi. Wreszcie, ostatni krok to taka kontrola jakości. Właścicielka ma kolegę który przychodzi przetestować nowe dziewczyny. Trzeba mu zrobić loda i jeśli powie, że już jest wystarczająco dobry, to zaczynamy pracę.

MF: Chyba mógłbym pracować jako taki tester 🙂 A na poważnie, to jakiego rodzaju są to zarobki? Klient musi zapłacić 800 batów (100 PLN), ile z tego jest dla ciebie?

Tajka: Pieniędzmi dzielimy się po połowie z barem. Do tego często dostajemy napiwki.

MF: I na ilu klientów możesz liczyć dziennie? Czy są jakieś dni kiedy w ogóle nie masz klientów?

Tajka: Klienci są zawsze, największa ilość jaką miałam w jeden dzień to 10. Bolała mnie szyja.

MF: Czy musisz iść z każdym klientem, możesz odmówić?

Tajka: Mogłabym odmówić, ale nigdy tego nie zrobiłam. Nie chce aby ktoś się źle poczuł.

MF: Z jakich krajów są najlepsi i najgorsi klienci?

Tajka: Najgorsi są klienci z Indii, nikt ich nie lubi i zawsze próbują w nas wkładać palce, czasami raniąc miejsca intymne. Poza tym, szkoda mi Koreańczyków. 7 na 10 ma tak małe penisy, że w ogóle nie wystają ponad włosy łonowe. Czasami prawie zaśmiałam się na głos, to wygląda dosłownie jak penis noworodka. Ciężko jest go umyć bo prawie w ogóle nie wystaje, i strasznie bolą usta od robienia im loda, bo trzeba się trochę nagimnastykować. Za to najlepsi klienci to Japończycy. Biali faceci nigdy nie liżą dziewczyny, za to Japończycy uprawiają seks tak jakbyśmy były ich kochankami. Liżą stopy, miejsca intymne, wszytko. Jest z nimi tak dobrze, że ja i inne dziewczyny czasami chodzimy z nimi bez pieniędzy, po prostu dla zabawy.

MF: Wielu facetów wierzy, że Azjatki chodzą z obcokrajowcami tylko i wyłącznie dla korzyści finansowych. Czy przypadków jak ze wspomnianymi Japończykami jest dużo? Czy zdarza się, że umawiasz się z klientami poza pracą i nie za pieniądze?

Tajka: Przecież jesteśmy poza moją pracą i nie za pieniądze, haha. Nie są to częste przypadki, ale tak, prawie każda dziewczyna z baru ma chłopaka, czasami poznanego w pracy. Idąc do pracy, idziemy z myślą aby zarobić, ale każda dziewczyna chciałaby mieć też faceta do którego można się przytulić.

Jedna koleżanka z pracy ma tajskiego chłopaka, ale zaszła w ciąże z farangiem (białym). Chłopak myśli, że to jego dziecko, w ogóle nie wie gdzie ona pracuje. Teraz gdy dziecko się urodziło, ona strasznie się boi, że będzie miało niebieskie oczy lub jasne włosy i jej tajski chłopak się połapie, że to nie jego.

MF: Czy twoja rodzina wie co robisz?

Tajka: Absolutnie nie! Bardzo boję się, że ktoś zrobi mi zdjęcia, lub nagra film z ukrytej kamery. Zawsze dokładnie sprawdzam czy nie ma jakiegoś urządzenia nagrywającego np. w kieszeni koszuli, ale mimo to, czasami udaje im się zrobić zdjęcia lub coś nagrać. Praca w barze to oczywiście tajemnica i nikt nie może się o tym dowiedzieć.

MF: Czy miałaś jakieś przygody z chorobami? Czy w ogóle boisz się, że możesz się czymś zarazić?

Tajka: Po każdym kliencie używamy płynu do dezynfekcji i niczym się nie zarażamy. Raz zadzwonił o mnie klient i twierdził, że coś mu dałam. Chyba faktycznie wtedy zapomniałam przepłukać usta po poprzednim kliencie i być może coś dostał. Poza tym, uprawiam seks może raz na rok i jeśli jest to klient to tylko w prezerwatywie. Innych przypadków nie kojarzę.

MF: Aktualnie zmieniłaś zajęcie. Co skłoniło cię aby zaprzestać pracy w barze?

Tajka: Praca w barze zawsze była tymczasowa. Aktualnie pracuje w biurze i zapisuje ludzi do Cloud Token Wallet (krypto-waluty). Do pracy w barze na pewno nie wrócę, muszę robić w życiu coś lepszego. Poza tym, mam już 30 lat, czas się ustatkować.

MF: Czy chcesz dodać coś jeszcze na zakończenie?

Tajka: Tak, jeśli za 5 lat dalej nie będę miała faceta, to chcę abyś zrobił mi dziecko. Potrzebuje wysokiego faceta z bladą skórą, haha.

Chcesz wiedzieć o nowościach na Azja Po Zmroku? Polub stronę na Facebooku.

Zapraszam również do dołączenia do dyskusji na zamkniętym forum Forum Azja Po Zmroku, tylko dla facetów! Mamy już prawie 6000 użytkowników i można dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy o Azji.

Nie zapomnij też subskrybować kanał YouTube na którym ra na ruski rok coś dodaje 😉

Ah i nie zapomnijcie, że co miesiąc organizujemy wspólne wypady na Filipiny! Jeśli chcesz się załapać na taki wypad, to wyślij wiadomość.

6 thoughts on “Wywiad z Tajską dziewczyną lekkich obyczajów

    1. W tym przypadku nie wiem na ile było to poważne. Tak czy inaczej alimenty w Azji nie istnieją, więc nie jest to motywowane finansami.

  1. Wielu mężczyzn daje się wykorzystywać. Związek z byłą prostytutką nie udaje się w 99% przypadków a ci frajerzy biorą je i wysyłają im jeszcze kasę co miesiąc.

Leave a Reply