Klub Temple, Kambodża, Siem Reap

Siem Reap – raport z Kambodży

Pomimo tego, iż Siem Reap nie należy do moich ulubionych zakamarków Azji, co jakiś czas bywam tu służbo, jest to bowiem jedno z głównych miast na szlaku turystycznym Azji, które co roku przyciąga ponad milion turystów. Główną atrakcją są oczywiście ruiny starożytnego Imperium Khmerskiego, a najsłynniejsza świątynia – Angkor Wat – jest największym obiektem kultu religijnego na świecie. Więcej o tym co robić w Siem Reap w trakcie dnia możesz przeczytać tutaj. A co dzieje się w Siem Reap po zmroku?

Klub Temple, Kambodża, Siem Reap
Klub Temple, Kambodża, Siem Reap

Siem Reap nie jest idealnym miejscem do życia nocnego. Imprezy owszem są, piwo i whiskey leje się litrami za śmieszne pieniądze, bo podatek na alkohol wynosi zaledwie 20%, w efekcie czego, nawet w dużych klubach nocnych piwo kosztuje niecałego dolara. Poznanie normalnej dziewczyny (nie za kasę), porównując do krajów sąsiednich, czyli Wietnamu i Tajlandii, jest generalnie trudniejsze. Zaznaczam, że nie jest niemożliwe i poniżej opisze jak mi się udało, natomiast tradycyjnie w kulturze khmerskiej normalne dziewczyny nie piją alkoholu i nie szwendają się w nocy po klubach nocnych.

A jak jest z dziewczynami za kasę? Tych wprawdzie nie brakuje, jak wszędzie w Azji, za to tłumy obcokrajowców sprawiły, że ceny są najwyższe w całej Kambodży. Czasy tzw. chicken farms, czyli kurników, gdzie za 3 dolary brało się laskę w jakiejś lepiance przy odgłosach piejącego koguta i chrumkającej świnki już dawno się skończyły. Nowa cena to 40 USD, którą można stargować o 10 USD. Generalnie dziewczyny nie wstydzą się i strzelają cenami typu 60 USD za godzinkę lub 80 USD za noc, co jak na kraj 3 świata jest dość abstrakcyjne. Dużo lepiej sytuacja cenowa prezentuje się w innych miastach Kambodży – Phnom Penh i Sihanoukville. W stolicy również dużo łatwiej umówić się z normalną laską, na zwykłą randkę.

Sama Kambodża jest generalnie z 40 lat za Tajlandią. Widać to po wszystkim, od samochodów, hoteli, restauracji, generalnie słabo rozwiniętej infrastruktury, do nawet kultury jazdy. Ciężko sobie wyobrazić niebezpieczniejsze drogi niż w Tajlandii, a jednak – Kambodża ma zdecydowanie najgorszych kierowców.

W powietrzu wszędzie unosi się pomarańczowy pył, do dziś nie udało mi się ustalić skąd – stawiam na masowo wycięte drzewa. Z tego też powodu Kambodżanki chodzą z zakurzonymi nogami. Tanie klapki przykryte pomarańczową warstwą pyłu, przed którym nie da się uchronić.

W Kambodży bieda jest widoczna na każdym kroku, po samym Siem Reap aż tak bardzo tego nie widać, co jest zasługą tysięcy turystów na ulicach przepłacających za co tylko się da, natomiast do dzisiaj wielu lokalsów zarabia 100 USD za cały miesiąc pracy, co jest  generalnie niewystarczające aby przeżyć. W Kambodży nie płaci się ubezpieczenia i nie ma opieki socjalnej – brak darmowej pomocy medycznej, zasiłków, emerytur, etc. Nie każde dziecko ma okazję ukończyć szkołę, co zresztą widać po ilości pracujących dzieci na ulicach. Szacuje się, że między 10 a 20% Khmerów nie potrafi czytać i pisać. Ale cóż się dziwić, skoro jeszcze nie tak dawno temu, w latach 70tych, każda osoba z wyższym wykształceniem została zamordowana przez Czerwonych Khmerów.

Pomimo tego, że Kambodża ma najgorszy ranking HIV w całej Azji, nie jest tak źle jak powszechnie się uważa. Słyszy się liczby typu 20%, a nawet 50% całej populacji, tymczasem research internetowy w różnych źródłach podaje wyniki pomiędzy 50,000  do 150,000 osób w całym kraju który liczy sobie aktualnie 15 milionów ludzi.

Życie nocne i dziewczyny w Siem Reap

Najbardziej oczywisty miejscem w centrum miasta jest oczywiście Pub Street, ulica w której aż roi się od turystów. Najlepszy klub na Pub Street to według mnie Temple, 3 piętra, sporo ludzi, przy czym zdaje się nie każda dziewczyna ma tam 18 lat, więc trzeba uważać. Cały Pub Street jest generalnie zrobiony pod turystów. Aby dotrzeć do bardziej lokalnych miejscówek, trzeba zabrać Tuk Tuka i odjechać od centrum.

W Siem Reap nie ma barów które znamy z Phnom Phen, czy Tajlandii, gdzie po porostu zamawia się piwo, a przyjazne barówki same zagadują i pytają o lady drinka. Scena jest dużo bardziej lokalna, czyli w stylu KTV / Karaoke, lub salonów masażów. Dla niewtajemniczonych, KTV to miejsce gdzie wynajmuje się sale i wybiera się hostessy, które wspólnie z nami śpiewają piosenki. Jest to koncept co najmniej dziwaczny dla białego człowieka, ale Azjaci w taki właśnie sposób spędzają czas z dziewczynami. Nie kupuje im się żadnych lady drinków, a po prostu płaci za ich towarzystwo przy stoliku, od 3 do 10 USD, w zależności od miejsca. Dziewczyny piją te same drinki które zamówiliśmy i mają taką samą cenę. Za odpowiednią opłatą z taką hostessę można “wsiąść na wynos”.

Lokalne salony masażu w Siem Reap wyglądają trochę jak garaż z przepalającą się żarówką w którym ktoś postawił stare łóżko z brudną pościelą, a panie ubrane trochę jakby dalej żyły w latach 90tych mają na twarzy kilogram białego pudru, przez co wyglądają jak duchy.  Generalnie całe pomieszczenie wygląda jakby można się zarazić HIVem od samego przebywania w nim. Cena za usługę – 30 USD. Pytaliśmy w 10 różnych garażach i cena zawsze taka sama. Oczywiście pytaliśmy za pośrednictwem tłumacza, bo inaczej się nie da z nimi dogadać. Na pewno są też masaże lepszej jakości, o odpowiednio większej cenie, ale nie wystarczyło mi czasu aby zrobić pełen research.

Najbardziej polecany lokal to X-bar, otwarty do rana, zawsze z dużą ilością niegrzecznych Kambodżanek, które generalnie NIE pracują dla baru, w związku z czym nie kupuje im się lady drinków, ani nie płaci bar finów za zabranie z samego lokalu. Są to oczywiście freelancerki które będą chciały 20 – 40 USD za szybką przysługę. Sam bar jest sympatyczny – tani alkohol, muzyka na żywo, darmowy bilard, piłkarzyki i ładny widok na okolicę, bo jest to rooftop bar. Z podobnych klimatów jest jeszcze Mickey’s Night bar, do którego nie zdążyłem zajrzeć, a także Beer battle, Triangle i Siem Reap party house.

Każdy Tuk Tuk oferuje zabranie w dwa te same miejsca, Pattaya bar i inny lokal którego nazwę zapomniałem. To oczywiście nie jest przypadek, dostają tam prowizję, przez co jest jeszcze drożej niż w innych miejscach. Sam Pattaya bar – nic specjalnego, ot kolejny kurwidołek z chętnymi dziewczynkami – uciekliśmy po jednym piwie.

Trzy największe kluby nocne w Siem Reap to Temple ClubHip Hop Club i Hub Club.

Scena nocna w Siem Reap nie jest tak oczywista i rzucająca się w oczy, ale wystarczy umiejętnie zagadać i można wynegocjować odpowiednie dodatki do masażu, lub wrócić z napotkaną na ulicy dziewczyną. Dla amatorów hardcorowych wrażeń, są też konie, czyli faceci w długich włosach z sylikonowymi cyckami. W sumie sam nie nie jestem pewien czy to skarpetki w staniku, czy sylikony.

A na koniec, historia gdzie udało mi się wyhaczyć moją Kambodżankę bez płacenia. Robiąc inspekcje po wszystkich najgorszych burdelowniach w celu napisania tego artykułu, trafiliśmy do restauracji z hostessami. Jest to unikatowa kambodżańska forma jedzenia kolacji; na wejściu wybiera się hostessę i ona siada z nami wspólnie wdupiać ryż. Kosztuje to 3 USD plus wszystko co taka koleżanka zje. Wzięliśmy więc 3 kambodżańskie nimfy do naszego stolika i okazało się, że jedna coś tam kumała po tajsku, a inna nawet pare słów po angielsku, więc jako tako dało się dogadać prostym językiem, przez co między mną i moją hostessą zaiskrzyło. Po zjedzeniu smażonych żab, embrionów kaczek i 2 wieżach piwa, restauracja została zamknięta. Zapytałem się lasek, czy nie chcą z nami pojechać do klubu Temple i od razu się zgodziły.

Kilka piwek później w Temple club, moja laska trochę się spiła i dosłownie zsuwała z lady, więc uznałem, że to już czas domknąć deal. Jej koleżanka długo nie chciała nam dać wyjść razem, ale walczyłem jak lew i ostatecznie się udało. W samych hotelu generalnie pasmo rozczarowań, zapalone światło – nie, ściągnąć koszulkę – nie, za głęboko – nie, bo boli, no i oczywiście tradycyjny azjatycki busz w którym mógłby spokojnie mieszkać nietoperz. No ale ważne, że flaga Siem Reap zdobyta.

Przy okazji, wynająłem na tą nockę osobny pokój, z dwóch powodów. Abstrahując od tego, że spałem z 40 klientami w tym samym hotelu i nie wszystkim mógłby się spodobać widok pijanego Forsakena z półprzytomną Kambodżańską dziewczynką zsuwającą się z ramienia o podejrzanie młodym wyglądzie, to już kiedyś zrobiłem ten sam błąd w Kambodży – a mianowicie przyprowadziłem laskę do 5* hotelu i tam jej się załączyła faza, że skoro jestem taki bogaty i śpię w takich pałacach, to mógłbym pomóc wyzdrowieć jej bawołowi, kupić mleko dla dziecka siostry i pomóc skończyć szkołę siostrzeńcowi. Za nic nie dała sobie wytłumaczyć, że to są zawsze pokoje służbowe za które ja w ogóle nie płace. Jej się wtedy zaświeciły dolary w oczach i nie było już innego tematu.

Chcesz wiedzieć o nowościach na Azja Po Zmroku? Polub stronę na Facebooku.

Zapraszam również do dołączenia do dyskusji na zamkniętym forum Forum Azja Po Zmroku,tylko dla facetów! Mamy już prawie 5000 użytkowników i można dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy o Azji.

Nie zapomnij też subskrybować kanał YouTube. Na razie nie wrzucam filmów regularnie, co jednak planuje zmienić w najbliższej przyszłości.

15 thoughts on “Siem Reap – raport z Kambodży

  1. Szkoda że ceny poszły w górę a jakość tych miejsc niczym garaży nadal stoi w miejscu. Wolę Filipiny i Tajlandię.

  2. w tej kambodzy sie zrobilo masakrycznie drogo, ceny kosmiczne za te ich szalasy i zarcie, jedynie tanie alko ratuje sprawe, zamarzylo im sie dogonic tajlandie czy vietnam, ale z czym do ludzi, serwis zero, hotele zero, knajpy slabe, tak na zadupiach nadal tanio ale kto by sie szlajal po zadupiach

  3. Info z wczoraj, czyli 23.04.2019. Siem Reap.
    Sepleniąca pani zaproponowała mi masaż z “happy hand” na końcu i zaśpiewała cenę 50$. Nawet nie chciało mi się targować i poszedłem dalej. Alfons z tuk tuka zaproponował młodą łaskę za 40$. Podwiezie, ja ocenienie i zadecyduję . Chciał nazwę hotelu. I tu moje pytanie. Czy podawać nazwe, czy lepiej pozostać anonimowym ? Jak z legalnością takich usług? Możliwość szantażu? Przyjazd policji ?

    1. Można podawać. Usługi są nielegalne, ale powszechnie akceptowane w całej Azji, nawet się nie kryją przed policją.

Leave a Reply