10 przykazań tajskich barówek – sekrety seksturystyki


Poniższy tekst jest tłumaczeniem z języka tajskiego. O tym na ile jest napisany jako żart, a na ile poważnie, zadecydujcie już sami. Suchy chodzą, że takie oto ulotki-instrukcje są dostępne dla każdej początkującej barówy, otrzymują je natychmiast po przybyciu do Pattaya, Bangkoku, lub Phuket.

Barówy, Pataya, Tajlandia, bar girls, Azja po zmroku

Tak Tajskie barówy widzą obcokrajowców. 

  1. Natychmiast ustal, czy bufallo (nazywanie kogoś buffalo w tajskim jest najgorszą obelgą – Michal F.) mieszka lub pracuje w Tajlandii. Jeśli tak jest, domknij tranzakcie jak tylko szybko się da. Istnieje bardzo mała szansa, że będziemy miały okazję położyć ręce na jego portfelu, poza tą jedną transakcją.  Farangi mieszkający w Tajlandii za dużo wiedzą i są ciężkim targetem. Mogą mieć nawet dobre koneksje i jeśli go zwodzisz lub oszukasz, będzie w stanie narobić kłopotów. Tak więc, o ile nie jest nadzwyczajnie przystojny, lub bogaty, spróbuj jak najszybciej wsiąść go na short time i wracaj do baru szukać turysty. Turyści są najbardziej profitowi ponieważ istnieje prawdopodobieństwo, że po powrocie do domu, dalej będzie wysyłał pieniądze. Jeśli klient ma na sobie tani krawat i niewypolerowane, tanie buty, białe skarpetki z biznesowymi spodniami, albo nie za bardzo chce kupić ci drinka, szybko zapytaj go czy jest nauczycielem angielskiego. Jeśli jest, zapomnij o okazywaniu mu szacunku jak w przypadku tajskich nauczycieli i szybo atakuj następnego klienta. Nauczyciele angielskiego zarabiają w miesiąc mniej niż my w tydzień, więc nie ma wyjątków.
  2. Zawsze dawaj klientom swój numer lub email (poza nauczycielami angielskiego – im nie dawaj, bo będą non stop pisać licząc na darmowe boom boom). Nawet jeśli buffalo śmierdzi, jest gruby, bardzo brzydki, lub ma włosy na plecach, a nawet jeśli odmawia wsiąść prysznic, daj mu kontakt do siebie. Zachęcaj go do odezwania się, gdy powróci do Tajlandii. Kiedy pojedzie, napisz mu dlaczego powinien wysłać ci pieniądze – chory buffalo, chorzy rodzice, bracia, tsunami, etc. Ah, i nie obawiaj się, że kłamanie to zła karma. Takie rzeczy i tak się będą dziać, jeśli jest Khun Jai Dee (osoba z dobrym sercem – Michal F.), to wyśle 20,000, a może więcej. Jeśli jest Khun Kee noew („skąpiec” po tajsku – Michal F.), wyśle mniej ściemniając, że funt lub dolar ma mniejszą wartość. To nie jest prawda. Banknoty dalej mają taki sam kolor. Kłamcy. Nigdy się nie poddawaj, proś o kasę każdego miesiąca. Jeśli po 6 miesiącach nic nie dostaniesz, powiedz mu, że masz urodziny za kilka dni. To zazwyczaj działa, ale nie licz na więcej niż marne 5,000. Tanie dranie.
  3. Zawsze mów buffalo, że „thai men no good”. Powinnaś to powtarzać każdemu klientowi. Jeśli usłyszą to wystarczającą ilość razy, uwierzą w to. Jeśli buffalo kiedykolwiek zobaczy cię z twoim pua (po tajsku „mąż” – Michal F.), powiedz mu, że to twój brat.
  4. Jeśli masz mniej niż 25 lat, zrób sobie włosy na blond, pomarańczowy albo jakiś inny jasny kolor i złóż aplikację w Baccara na Soi Cowboy, lub Ranbow 2 w Nana Plaza. Jasny kolor włosów jest bardzo popularny wśród Japończyków i Koreańczyków. Japońscy klienci są najlepsi z powodu zasady 4 (4 cale, 4 minuty, 4000 batów). Pamiętaj, że musisz wydusić z nich ile kasy się da w ten jeden raz, ponieważ oni są inni niż buffalo farangi, i prawie nigdy nie wysyłają kasy z domu. Anyway, ich angielski jest beznadziejny, nawet gorszy niż nasz, więc nie masz nawet co zostawiać kontaktu do siebie.
  5. Istnieje wielu złych ludzi którzy próbują powstrzymać nas przed zarabianiem pieniędzy od buffalo. Strzeż się ludzi którzy zadają zbyt wiele pytań, lub kupują dużo lady drinków, ale nie płacą bar fineu. To może być diabeł. Również, nie dawaj im robić sobie zdjęcia. Oni to wrzucą do internetu i każdy będzie cię widział. Jeśli buffalo który wysyła ci pieniądze zobaczy to zdjęcie, możliwe że przestanie wysyłać.
  6. Buffalo roo mak (wiedzą za dużo – Michal F.) w dzisiejszych czasach. Szkoły języka tajskiego stają się tak popularne jak sklepu 7/11 i nawet przyjeżdżający na wakacje mówią czasami dobrze po tajsku. To są diabły, zagraniczne buffalo, które często udają, że nic nie rozumieją, ale szpiegują o czy rozmawiamy. Jak śmią?! Kiedy rozmawiasz z koleżankami, lepiej używaj Laotańskiego lub Khmerskiego (1/3 wszystkich Tajów zna język laotański, który jest uważany za dialekt tajskiego – Michal F.). Używanie Laotańskiego jest bezpieczniejsze, ponieważ buffalo zawsze szukają jak nas zrobić w bambuko. Strzeż się, niektórzy z nich są nawet w stanie rozumieć tajskie dialekty.
  7. Jeśli spotykasz bogatego, hojnego buffalo, zaproś go do swojej wioski. Upewnij się, że cała wioska powita go huczną kolacją. On zapłaci. Upewnij się, żeby wynegocjować 10% prowizji od restauracji. Nie pozwól mu spać w hotelu, zabierz go do domu rodzinnego. Pozwól mu zobaczyć i poczuć prawdziwy tajski dom. Zrobi mu się żal i jeśli zagrasz to dobrze, zaoferuje, że zbuduje ci lepszy dom. Wyślij swojego tajskiego chłopaka do domu sąsiada na pare dni, a jeśli nie da się, przedstaw go jako brata. Jeśli masz już  jeden dom zbudowany przez innego buffalo, idź do domu wujka lub ciotki i przedstaw ich jako swoją rodzinę. Te same zasady obowiązują. Jeśli będziesz dobra, być może dostaniesz drugi dom.
  8. Zlokalizuj wszystkie Western Union i Moneygram w okolicy. Zabierz ulotki i dawaj buffalo, żeby wiedzieli jak wysyłać pieniądze. Otwórz różne konta bankowe i zawsze miej jedno konto na którym jest tylko 1000 batów. Ukrywaj swoje oszczędności na innym koncie. Buffalo są głupi, więc się nie połapią.
  9. Przyłącz się do „3 am club”. Tam zawsze późno w nocy są jakieś dziewczyny. Zaprzyjaźnij się z nimi i wymień numerami telefonu. Kiedy idziesz z Buffalo, możesz powiedzieć koleżance, żeby zadzwoniła o 3 w nocy i będziesz w stanie wyjść od buffalo pod pretekstem “My friend lost key for loom.”, „mother came visit from province”, „baby sick and must go to ban nok to take care”, etc. Po tym możesz spokojnie iść do domu z zarobioną kasą, wydać na jakiegoś fajnego Taja z 6packiem, albo pójść do swojego chłopaka lub męża. Nie przejmuj się buffalo. Wszystko co wcześniej ustalaliście jest nieważne. Powiedz mu, że musisz iść i skasuj go za long time. Jeśli protestuje, zacznij krzyczeć i awanturować się. Zagróź, że rozwalisz mu laptopa lub aparat. Powiedz, że pójdziesz na policje. Jeśli jest balkon, powiedz, że wyskoczysz, żeby się zabić. Kilka minut awantury i zarobisz dodatkowe 1,500 do 3,000 batów.
  10. Miej 2 telefony. Upewnij się, że jeden z nich to starszy model. Pokazuj buffalo tylko ten starszy. W nocy daj mu najlepszy czas życia, rano druga runda. Potem zabierz go prosto do Tuk Com. Na śniadanie zamów ile się da, to czego nie zjesz, możesz zabrać do domu na później. Po jedzeniu pójdź na drugie pięto do stoisk z telefonami. Znajdź najdroższy i najnowszy telefon i zacznij się na niego gapić. Upewnij się, że on zobaczy łzy w twoich oczach nie odchodź dopóki nie kupi telefonu. Jeśli odmawia, zacznij płakać. Buffalo robią wszystko co chcesz jeśli zaczniesz płakać. Jeśli kupi ci telefon, zostań z nim pare dni i zabierz go to sklepu ze złotem. Powtórz wszystkie kroki aż kupi ci złoto. Jak tylko wyjedzie, możesz wymienić zdobycze na pieniądze w lombardzie.
Chcesz wiedzieć o nowościach na Azja Po Zmroku? Polub stronę na Facebooku.Zapraszam również do dołączenia do dyskusji na Forum Azja Po Zmroku
Reklamy

10 uwag do wpisu “10 przykazań tajskich barówek – sekrety seksturystyki

    • Perfidne, ale czy wyjątkowe? Wydaje mi się, że tak jest na całym świecie. Może ewentualnie kwestia skali, ale przede wszystkim różnic ekonomicznych. Jak 20 lat temu do Polski przyjeżdżali obcokrajowcy to traktowano ich też jak chodzące bankomaty. Polskie prostytutki do świętych raczej nie należą. Teraz jesteśmy jako społeczeństwo o wiele bogatsi, więc poziom uczciwości też wzrósł.

      Polubienie

  1. Właśnie przez takie ulotki utwierdzam się w tym ze te suki muszą być frygane w odbyt przez farangow.musza poznać smak białej kielbasy.

    Polubienie

  2. Ja uprawiam sex turystyke od lat(Pattaya) i raczej nie potwierdzam takich zachowań dziewczyn z barów. One po prostu w większości uczciwie pracują ceny są znane obsługa dość dobra troche technicznie słabsze niz dziwki w Europie ale ja tam jade po GFE, trzaskam LT, z 3 wtopy miałem na dobre kilkadziesiąt dziewczyn. Byłem u rodziny barówy na wsi okolice Sisaket i niewiele mnie to kosztowało. Nawet mi pomogła odzyskac 10.000bt gdy miałem problem z bankomatem. Fakt ostatnio coś płakała że babcia umarła i chce na bilet do wsi ale bez jaj niech sobie radzi sama. Ważne aby zawsze kontrolowac sytuacje i traktowac to jak usługi u fryzjera.

    Polubienie

  3. Fajny i śmieszny tekst, Właśnie mój znajomy nauczyciel angielskiego zaśmiewał się do rozpuku z tekstu o białych skarpetkach. Ale tak na serio to chyba jest jakaś wersja z czasów prosperity girl barów. Byłem teraz w Pattaya i bary na soi 11 (tam mieszkałem) świeciły pustkami a ewentualna ewakuacja do innego klienta była raczej wątpliwa. Laski patrzyły się smętnym wzrokiem za jakimkolwiek klientem to samo masaże (jedna laska jak dziecko cieszyła się ze 100 bath napiwków z całego dnia). Oczywiście te bardzo ładne z chodliwych barów na walking street mogą sobie fikać ale tych jest mniejszość. Moja laska z baru poza centrum (gdzie nic się nie działo) stawała na głowie bym ją wziął na kolejną noc (niestety ładna była trochę w surrealistyczny sposób ale robotna) i to bez płacenia bar fine i tych pieprzonych ladydrinków. A ze Tajki kłamstwo mają na drugie imię to inna sprawa i nie wierzy im się w żadne słowo. Przez lata z tych historii o dziadku, wujku, bracie to mały tomik można złożyć. Teraz jak chce wziąć laskę na dłużej to robię jak test trzech kroków: daje 50 bath na coś co kosztuje 20 (np bilet) i czekam czy odda resztę, potem tania knajpa (żeby nie popłynąć) i czy zamówi najdroższą rzecz i na koniec czy rano sama zabierze się do roboty czy zacznie marudzić, ze jest głodna. Jak nie zda testu to jutro jest kolejny dzień – a jak zda to już nie odpuszczam i z własnej nieprzymuszonej woli mogę być hojny troszkę. Dobry serwis dobra zapłata.

    Polubienie

  4. Czyli jeśli tajska dziewczyna pracująca w klubie go go w ciągu 8 dni wydała na mnie bardzo dużo pieniędzy ( ja swoje straciłem kilka dni wcześniej) to znaczy że naprawdę mnie kocha :D?

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s