Wiewiórka – pros and cons wspólnego mieszkania


Był taki czas,  gdy zaadoptowałem wiewiórkę. Miała ona na imię Somying. Imię nie jest przypadkowe, albowiem przyciąga uwagę. Jest to w Tajlandii tak niemodne imię jak powiedzmy Genowefa w Polsce, więc wywołuje uśmiech na twarzy za każdy razem kiedy jest wypowiadane. Kiedy Somynig była małą kilku tygodniową wiewiórką była przesłodka. Nigdzie nie chciała się ode mnie oddalać. Czasami wychodziła na ramię, a potem chowała się pod koszulą lub wchodziła do kieszeni i siedziała tam gdzie jej było ciepło. Chodziłem z nią nawet na uniwersytet i Somying nie śmiała zejść z mojego ciała. „Hej, wiesz, że chodzi ci wiewiórka po plecach?!„, pytały laski na uniwersytecie. Tak wiem – odpowiadałem – jestem jej mamą. Jak chcesz ją nakarmić mlekiem z butelki to możesz kiedyś mnie odwiedzić… Jaki masz numer, wyślę ci location… 

12769_830667373626826_258236406_n

Wyrywanie lasek na wiewiórkę jest bardzo proste. Praktycznie sprowadza się do nieskomplikowanego schematu w skład którego wchodzą trzy elementy – zaadoptowania wiewiórki, zaproszeniem laski aby przyszła pooglądać wiewiórkę i wreszcie przelecenie laski. Proste? Ano. Nie ma bowiem laski która nie uważa, że wiewiórka jest słodka. Każdy z wiewiórką chce się pobawić, a zdecydowana większość nie miała okazji. Posiadanie więc wiewiórki w znaczący sposób wpłynie na ilość niewiast przetaczających się przez twoje mieszkanie. A jak wiemy ze statystyki, Azjatka w twoim mieszkaniu to już bardzo spora szansa na zobaczenie jej bez ubrań.

Somying więc pracowała ciężko na moje kontakty z płcią przeciwną. To znaczy przyciągała je w dużych ilościach. Każdy chciał ją nakarmić, a po karmieniu zazwyczaj z automatu było dymanko. Wszystko było zajebiste i w ogóle, ale są też i mroczne strony wiewiórki.

Kiedy Somying trochę podrosła, potrafiła rozjebać całe mieszkanie. Zjadła całą szafę tak, że nie miałem co liczyć na depozyt. Raz nasikała mi na klawiaturę laptopa – koszt naprawy 1000 thb. Wiedząc, że lubi wszystko psuć, zawsze kładłem na klawiaturę ręcznik. Niestety pewnego dnia podczas gdy brałem prysznic, Somying weszła pod ręcznik i jeden po drugim wyrwała 3/4 klawiszy z mojego laptopa. Koszt naprawy – 1000 thb. Somying zjadła też jakiś super drogi przyrząd do robienia make up’u (wybaczacie, nie wiem jak się to nazywa, dla mnie to zwykły pędzel). Oczywiście laska która była właścicielką dosyć mocno się wkurwiła.

Ale to nie koniec. Po kilku miesiącach Somying stała się dorosłą wiewiórą z wielkimi zębami. Lubiła już spać na szafie, sama, a nie ze mną, i robiła się coraz bardziej samodzielna. Raz, gdy kupowałem jedzenie, zeskoczyła mi z ramienia i uciekła na dach budynku obok. Wróciła dopiero po paru godzinach. Najgorsze jednak dopiero nadeszło – Somying stała się o mnie zazdrosna i zaczęła gryźć moich gości. Somying miała zajebiście duże zęby. Kiedy pierwszy raz ugryzła mi laskę którą dymałem, w ogóle nie uwierzyłem, że miało to miejsce i ze złości wyrzuciłem ją z mieszkania. Później jednak to się nasilało, albowiem Somying gryzła każdego gościa i na dowód sikała z nich krew… Nadszedł czas aby Somying wróciła na łono natury.

Zanim wypuściłem Somying upewniłem się, że są tam inne wiewiórki z tego samego gatunku. Chciałem też wiedzieć, że na pewno będzie miała wystarczająco jedzenia. Nie jest to jednak problem, ponieważ wiewiórki żywią się owadami. Natomiast dodatkowo, w parku Santiphap, ludzie przynoszą banany i inne owoce, właśnie dla wiewiórek. Miejsce więc jest idealna. Kiedy wypuściłem Somying na drzewo, nigdy już z niego nie zeszła. Przychodziłem ją czasami odwiedzać, ale już mnie zwyczajnie zlewała i nawet nie schodziła z góry. Ale to akurat dobrze, bałem się, że nie bojąc się ludzi może na kogoś skoczyć i z przypadku zostać zraniona lub nawet zabita…

Tip na koniec – szczeniaki, małe kociaki, itp, mają na laski taki sam efekt jak wiewiórki. Jeśli np pójdziesz do parku z małym pieskiem, to będzie do ciebie podchodzić masa lasek.

Chcesz wiedzieć o nowościach na Azja Po Zmroku? Polub stronę na Facebooku.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s