Mieszkanie w Tajlandii vs. mieszkanie w Kambodży


W Tajlandii mieszkam od lat, w Kambodży w wprawdzie nigdy nie byłem na stałe, ale że uraczyłem swą osobą to miejsce ze 20 razy, pozwolę sobie porównać oby dwa kraje.

tajlandis-vs-kambodza

Apartamenty 

W Tajlandii bardzo łatwo znaleźć jest mieszkanie lub apartament. Pokoje w Tajlandii są czyste i nowoczesne. Za kilka dolarów więcej można wynająć coś w Kambodży. Apartament w Kambodży będzie dziwnie śmierdział, będzie brudny, a z sufitu będzie cieknąć woda. Twoim sąsiadem będzie uzależniony od heroiny Australijczyk, który wiecznie chodzi bez koszulki i nigdy nie będziecie nawiązywać kontaktu wzrokowego.

Jedzenie 

Tajskie jedzenie jest super smaczne, tanie i dostępne wszędzie. Jedzenie khmerskie smakuje podobnie do śmieci, jest ciężkie do znalezienia i kosztuje za 3 razy więcej.

Khmerskie jedzenie sprawi, że z dupy będzie ci pryskać brązowa ciecz jak ze spraya. Tajemnicza nieobecność bezdomnych psów na ulicy sprawia, że nigdy nie wiadomo co tak naprawdę znajduje się na talerzu. Restauracje zachodnie są wszędzie. Jeśli masz ochotę na niedobrą kanapkę za 3$, można ja kupić. W każdym posiłku należy oczekiwać co najmniej jednego włosa.

Dziewczyny 

Khmerskie dziewczyny mają ciemną skórę i wwiercają sobie diamenty do zębów. Na pierwszy rzut oka wyglądają jak dziwki z Pattaya. Oceniając ich wygląd, ma się więc wrażenie, że są to wyuzdane suki z nieblada umiejętnościami. Nic jednak bardziej mylnego! Kambodżanki mieszkają z rodzicami aż do ślubu, nie piją alkoholu, nie wychodzą z domy w nocy. Do tego prawie zawsze mają zakurzone stopy – efekt wszechobecnego pyłu i ogóle wydają się jakieś brudne.

Jeśli jesteś biały i masz czystą koszulę, w większości wypadków możesz przespać się z Tajką już na pierwszej randce. Tajski są dużo bardziej zadbane i stylowe niż Kambodżanki.

Aczkolwiek większość Tajek przypomina trochę zombie bez umysłu. Rzadko kiedy ich zainteresowania wychodzą poza spanie, jedzenie i shopping. Ciężko jest spotykać Tajkę która ma jakiekolwiek zainteresowania, typu książki, nauka języka obcego, czy sport. 90% Tajek nigdy nie pofatyguje się nawet nauczyć pływać, pomimo setek rajskich plaż w ich kraju.

Tymczasem Khmerki, czy Kambodżanki, mają marzenia, cele, zainteresowania, hobby i można z nimi nawet porozmawiać jak z człowiekiem. Khmerki ciężko pracują, uczą się języków i mają sporą wiedzę o świecie poza Kambodżą.

Jeśli nie zna się Tajskiego, to wychodzenie na randkę z Tajką i słuchanie na okrągło tych samych tekstów w łamanym angielskim sprawia mniej więcej tyle przyjemności co skakanie na główkę z 3 piętra. Tajki są generalnie niesamowicie leniwe i nie chcą pracować. Wiele Tajek przyjmuje sobie za cel swojego życia znaleźć faceta, który ma wystarczająco kasy, aby je utrzymać. Co wtedy robią ze swoim wolnym czasem? Śpią po 14 godzin. Jedzą ostry Somtam z koleżankami i rozwalają całą kasę w Siam Paragon.

Tajki są generalnie wstydliwe, ale jak tylko poczują kasę, to nie wstydzą się zapytać o 10,000 batów na „chorą matkę w Issan”.

Ludzie 

Khmerowie są powiedzmy inteligentni, pracowici, towarzyscy i wielu z nich dobrze mówi po angielsku. Spotkałem też wielu którzy mówią po francusku. Generalnie znajomość angielskiego i w ogóle jakichkolwiek jeżyków obcych w Tajlandii jest tragiczna.

Tajowie są nieśmiali, leniwy i nie lubią za dużo myśleć. Naukę angielskiego mają totalnie w dupie. Nawet ci, którzy żyją z turystów. Kilka godzin nauki języka w tygodniu które poprawiło by ich życie, jest dla Tajów zbyt dużym wysiłkiem.

Khmerowie są szczerze zainteresowani światem poza ich krajem. Tajów absolutnie nie obchodzi nic co dzieje się poza Tajlandią. Dbają tylko o Tajlandię, tajskie jedzenie i innych Tajów.

Jeśli Taj pojedzie na wakacje do Europy, to pierwsza potrawa którą zamówi będzie Tom Yum Kung. Jeśli jedyna dostępna potrawa to spaghetti, nawrzucają do niego w trzy dupy chilli i sosu rybnego, tak, żeby jak najbardziej danie przypominało coś tajskiego, po czym narzekać będą na to jak to nie tęsknią za swoim krajem.

Większość Tajów nie ma etyki pracy i zero zdolności do krytycznego myślenia.

Jeśli wejdziesz do sklepu 7/11, będzie tam „pracować” 10 Tajów. Będziesz dla nich niewidzialny. Tajowie ci będą:

  1. Rozmawiać między sobą
  2. Bawić się swoimi I-phonami i jeść
  3. Jeść

Jeśli Taj potrzebuje 100 batów, żeby przeżyć cały dzień, będzie on pracował tylko do momentu gdy zarobi owe 100 batów, po czym wyłoży się na hamaku na całą resztę dnia.

Khmerowie będą patrzyć na twoją twarz od momentu wejścia do sklepu czy restauracji aż do wyjścia. Czasami trudno stwierdzić czy gapią się, gdyż podziwiają wdzięki urody, czy też knują jak zarżnąć cię maczetą. Czasami to trochę przerażające, ale generalnie customer service w Kambodży jest 100 razy lepszy niż w Tajlandii.

Expaci 

Tajscy expaci to młodzi profesjonaliści, uzależnieni od seksu i grube pijaki z Anglii. Expaci w Kambodży to uzależnieni od drugów, nieudacznicy i grube angielskie pijaki.

W Kambodży mieszka też dość sporo grubych białych lasek, które przyjechały ratować głodujące dzieci. Te istoty spędzają cały swój czas na jedzeniu, nauce języka khmerskiego i rzucaniu pogardliwych spojrzeń na napalonych facetów, którzy interesują się tyko Azjatkami.

Wielu backpackerów którym kończą się pieniądze, biorą pracę jako nauczyciele angielskiego za 10$ na godzinę. W Kambodży można uczyć angielskiego praktycznie beż żadnych kwalifikacji i można całkiem nieźle żyć za 1000$ na miesiąc, paląc trawę i upijając się zajebiście tanim alkoholem w każdy dzień.

Co myśli reszta świata 

Jeśli mieszkasz w Tajlandii, jesteś dziwkarzem, który wali lady boye. Jeśli jesteś w Kambodży, jesteś albo pedofilem, albo uciekasz przed organami ścigania w swoim kraju.

Życie codzienne 

W Tajlandii jest się niemal niewidzialnym. Poza Tajkami które polują na białego chłopaka, większość Tajów nigdy nie będzie cię w ogóle zaczepiać.

Dla Tajów obcokrajowiec jest po prostu chodzącym bankomatem.

W Kambodży sytuacja jest zdecydowania bardziej desperacka. Kambodżanie POTRZEBUJĄ twoich pieniędzy i będą podążać za każdy białasem tak długo, aż uda im się wycisnąć z niego jakiegoś dolara. Potrzbujesz Tuk Tuka? Chcesz pojechać na Killing Fields? Chcesz na strzelnice? Na market? Chcesz zapalić zioło? Potrzebujesz jakąś laskę? Masaż? Masaż i boom boom? Małe dziewczynki? A może wolisz małych chłopczyków? Załatwię ci wszystko!

Kierowcy tuk tuków będą pytać, czy nie chcesz tuk tuka, nawet jeśli siedzisz w innym tuk tuku…

W Tajlandii można wyjść na spacer, pobiegać, czy po prostu pooddychać świeżym powietrzem i nie jest się gnębionym przez sprzedawców, bransoletek, małych dziewczynek z książkami, inwalidów czołgających się po podłodze, bezdomnych kobiet z małymi płaczącymi dziećmi, a także przez taxówkarzy na motorach, którzy nie mogą uwierzyć, że możesz chcieć się przejść tak po prostu, dla rozrywki.

Tajowie są zdecydowanie bardziej leniwi i mniej zdesperowani niż Khmerowie. Będą pytać czy nie potrzebujesz tuk tuka, ale po pierwszym NO, odejdą i dadzą ci spokój. Nie będą za tobą chodzić po ulicy jak Khmerowie.

Większość żebraków i dzieci sprzedających śmieci w Bangkoku, to właśnie migranci z Kambodży.

Innym wkurwiającym aspektem życia w Kambodży jest dostawanie reszty. Nawet nie próbuj zapłacić za obiad banknotem 20$. Cała restauracja będzie musiała zwołać zebranie i wymyślić co zrobić z tą katastrofą.

“Ohhhhh you no have small?!”

Każdy z nich będzie wygrzebywał drobne z kieszeni, aby złożyć się na twoją resztę.

Kiedyś ATM wydał mi banknot 100$. Myślałem, że nie pozbędę się go aż do wyjazdu! W całej Kambodży jest tylko kilka osób które ma wystarczająco drobnych, aby wydać z setki.

Podsumowanie

Bangkok to nowoczesna stolica XXI wieku, z wieżowcami po 80 pięter, pociągiem nadziemnym, metrem, błyskającymi neonami, z absolutnie najlepszym nocnym życiem na świecie.

Phnom Phen to brud, depresja, i kraj trzeciego świata.

Oby dwa kraje są naprawdę zajebiste i uwielbiam być i w jednym i w drugim.

A co wy myślicie? Podzielcie się wrażeniami z Kambodży i Tajlandii w komentarzach.

Chcesz wiedzieć o nowościach na Azja Po Zmroku? Polub stronę na Facebooku.

Reklamy